Ta witryna wykorzystuje pliki cookies by zarządzać sesją użytkownika. Cookies używane są także do monitorowania statystyk strony, oraz zarządzania reklamami.
W kazdej chwili możesz wyłączyć cookies. Wyłączenie ciasteczek może spowodować nieprawidłowe działanie witryny. Więcej w naszej polityce prywatności.

Szukaj w artykułach

Kategorie artykułów

Słownik

Reklama

Dołącz do nas

Newsletter

Tagi:

Imprezy dla 30-latków

2010-03-10 10:56:06

W życiu jest czas zarówno na pracę i odpoczynek. Relaks dla każdego oznacza co innego. Jedni preferują leniwe weekendy i wieczory spędzane w fotelu z ciekawą książką lub przed komputerem. Dla innych odpoczynek związany jest z przebywaniem na łonie natury - bez różnicy czy w lesie, nad morzem, nad jeziorami bądź w górach. Jeszcze inna grupa osób nie wyobraża sobie, by nie podzielić swojego wolnego czasu z przyjaciółmi na wspólnej zabawie.

Społecznie uważa się, że imprezy zarezerwowane są w większości dla młodzieży. Im człowiek starszy tym bardziej zaczynają go absorbować inne aspekty życia. Jak to wygląda w przypadku 30-latków – ludzi, którzy jeszcze nie tak dawno brylowali na wielu imprezach, a teraz znajdują się już na kolejnym etapie życia? Czy całkiem zmienili swoje preferencje?

Niektórzy 30-latkowie poza życiem zawodowym spełniają się przede wszystkim w życiu rodzinnym i celebrują chwile spędzone z drugą połówką. Czas z najbliższymi stanowi dla nich dogodną okazję, by naładować akumulatory i odreagować gromadzący się stres. W pogoni za karierą i pieniędzmi cenią sobie chwile spędzone ze sobą sam na sam, które dają im możliwość wytchnienia i zdystansowania się do otaczającego świata. W związku z tym jakiekolwiek imprezy nie są im konieczne do niczego. Zadowalają się uroczystościami w gronie domowników i najbliższych przyjaciół.

Ci z kolei, którzy jeszcze nie wstąpili w związki małżeńskie, bądź po prostu cenią sobie życie singla, nie stronią od bywania na salonach. Wszelkiego rodzaju wydarzenia wysokie rangą społeczną oraz kulturalną stanowią cel tych młodych ludzi, którzy chcą się pokazać światu i podświadomie wysłać komunikat o życiowym sukcesie.

Z racji, że społeczność osób samotnych z wyboru wciąż rośnie, właściciele coraz częściej przygotowują oferty specjalne dla tej grupy społecznej, czyniąc spory ukłon w jej stronę. Normą są wyjazdy turystyczne dla singli oraz noclegi dla wymagających w „jedynkach”, w hotelach dla nich specjalnie przygotowanych, w których poznać mogą innych niesparowanych. Pojawiać zaczyna się także moda na imprezy sylwestrowe dla singli, seanse kinowe oraz organizowanie wydarzeń niewymagających obecności w parach.

Z reguły jednak brak towarzysza nie przeszkadza w dobrej zabawie. Single bez problemu odnajdują się więc w pubach, kawiarniach oraz innych przybytkach rozrywkowych. Warunkiem jest jednak obecność odpowiedniego wiekowo towarzystwa. 30–latki bowiem bywają wymagający pod tym względem i nierzadko trudno im tolerować biegającą po parkiecie młodzież licealną z odkrytym pępkiem. W związku z tym często można ich spotkać w lokalach, w których obowiązuje minimalny pułap wiekowy, a do których wstęp następuje po selekcji.

Ponadto często preferują inną muzykę niż ta, która króluje w większości pubów dla młodzieży. 30-latków spotkać można szalejących w dyskotekach w rytm muzyki z lat 80-tych, 70-tych i 90-tych przy oparach dymu i stroboskopach. Nie odmówią także imprezie z muzyką graną na żywo. Na wielbicieli takiej rozrywki otworzyły się także szkoły tańca, które w swojej ofercie umieściły także dancingi z prawdziwego zdarzenia. Udział w imprezie tego rodzaju nie wymaga wykupienia karnetu na kurs. Wystarczy tylko jednorazowa wejściówka nabyta chwilę przed zajęciami.

Nie bez znaczenia jest także wystrój lokalu. Ważne jest, by było miło i sympatycznie. Wnętrze powinno skłaniać do intymnych rozmów, ale także umożliwiać świetną zabawę. Zbytnia nowoczesność może nie sprawdzić się w przypadku tej grupy wiekowej. Za to namiastka ekskluzywności, jaką być może wcześniejsza rezerwacja stolików, jak najbardziej. Nawet, jeśli wiązać się ona będzie z koniecznością wniesienia opłaty. Dzisiejsi 30-latkowie stanowią grupę nie tylko dobrze wykształconą, ale także dobrze zarabiającą. W związku z tym nie stronią od rozrywek wymagających kosztów, gdyż sami świadomie komunikują swoje potrzeby i coraz częściej standardy spełniają ich oczekiwania. 30-latka nie wystraszy kawiarnia, w której za kawę zapłaci 20 zł, nie zawróci także, kiedy okaże się, że w pubie wymaga się zapłacenia wejściówki oraz złożenia odzieży wierzchniej w szatni, oczywiście pobierając za to stosowną opłatę.

Brak zobowiązań rodzinnych, który w tym przedziale wiekowym jest jeszcze na porządku dziennym, sprawia że to dobry moment na realizację swoich marzeń i pragnień. Samodzielnych finansowo 30-latków spotkać można na kameralnych koncertach oraz imprezach masowych na światowym poziomie. Dla nich nie stanowi problemu także wyjazd do innego kraju, by móc posłuchać ulubionego artysty, choć z reguły taka wyprawa wiąże się z dodatkowymi kosztami na nocleg i wyżywienie.

Bezpieczeństwo finansowe pozwala im także na rozrzutność w kwestii wyboru restauracji oraz doboru napojów w pubie na imprezie. Różnego rodzaju trunki, także te egzotyczne towarzyszą cotygodniowym zabawom 30-latków bez przerwy. Dzięki alkoholowi mogą nie tylko odpocząć i zapomnieć o problemach związanych z codziennym życiem, także zawodowym, ale także łatwiej nawiązywać kontakty. Psychologowie jednak alarmują, dostrzegając w zbyt częstym piciu problemu. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby suto zakrapiane imprezy odbywały się sporadycznie. Tymczasem wielu młodych ludzi wpada w pułapkę polegającą na cykliczności: pięć dni pracy, weekend imprezowania. Niebezpieczeństwo jest o tyle poważne, że lejący się alkohol doprowadza często do stanu utraty świadomości i przytomności.

Wynikiem takiego stanu ducha i ciała może być także zachowanie odbiegające od codziennego, których wynikiem mogą być sytuacje niebezpieczne, pociągające za sobą szereg konsekwencji, bądź wstydliwe. Alkohol łączony jest często z różnorodnymi używkami, które pozbawiają hamulców lub często zniekształcają odbiór rzeczywistości. W związku z tym osoby pod wpływem często zachowują się dość prowokująco w stosunku do innych uczestników zabawy, choć im samym często wydaje się, że wygłupiają się i bawią się na całego, bezpruderyjnie. W języku hiszpańskim osoby zachowujące się w taki uwodzicielski sposób określa się mianem histeriqueando. Jednak nie trzeba wychodzić do pubu, by oddać się swawolom. Często podobne zachowania zaobserwować można na popularnych domowych imprezach. Sprzyja im nie tylko alkohol, ale przede wszystkim dobrze znane towarzystwo.

Warto także pamiętać o tym, że dla niektórych osób impreza, której towarzyszą używki skończyć może się o wiele bardziej tragicznie w skutkach, niż tylko zażenowanie własnym zachowaniem i kac.

Zakończenie szalonego okresu studenckiego wcale nie oznacza tego, że trzeba odciąć się od starych nawyków, które dotąd sprawiały masę przyjemności. Trzeba jednak pamiętać, żeby w każdej zabawie zachować odpowiednie proporcje, a przede wszystkim nie zatracić się w niej tak, by ucierpiały inne aspekty życia, zdrowie oraz reputacja.

PF