Ta witryna wykorzystuje pliki cookies by zarządzać sesją użytkownika. Cookies używane są także do monitorowania statystyk strony, oraz zarządzania reklamami.
W kazdej chwili możesz wyłączyć cookies. Wyłączenie ciasteczek może spowodować nieprawidłowe działanie witryny. Więcej w naszej polityce prywatności.

Szukaj w artykułach

Kategorie artykułów

Słownik

Reklama

Dołącz do nas

Newsletter

Tagi:

Polacy na piwie w pubie bez dymka

2010-12-22 10:27:55

Czy wprowadzony 15 listopada br. we wszystkich lokalach gastronomicznych zakaz palenia tytoniu wpłynie na zwyczaje związane z wychodzeniem do lokali? Według 80 proc. dorosłych Polaków nic się nie zmieni - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę badawczą Ipsos na zlecenie Grupy Żywiec. 5 proc. respondentów twierdzi, że będzie chodziło częściej, 7 proc. - rzadziej, a 8 proc. pozostaje niezdecydowanych. - Ponad dwa miliony gości restauratorów właśnie decyduje o ekonomicznych skutkach wprowadzenia zakazu. Taką grupę tworzą bowiem palacze, którzy mówią, że ograniczyli wychodzenie do lokali oraz niepalący, którzy twierdzą, że chodzą do nich częściej niż poprzednio - mówi Marcin Górski, krajowy kierownik ds. rynku HoReCa Grupy Żywiec.

Kto w ogóle chodzi w Polsce do pubu, piwiarni, restauracji, klubu lub dyskoteki? Według badania Ipsos, przynajmniej raz w miesiącu uczęszcza tam 27 proc. z nas (prawie 8,3 mln osób). 44 proc. dorosłych Polaków – zwykle osoby starsze - omija lokale gastronomiczne. Co trzeci badany chodzi do lokalu rzadziej niż raz w miesiącu.

 

Zakaz palenia popiera 60 proc. dorosłych Polaków. Najlepiej przyjęły go osoby niepalące i nie pijące piwa, głównie kobiety. Przeciwnikami zakazu jest 30 proc. Polaków, głównie palących i pijących piwo mężczyzn. Zachowanie obu grup będzie miało największy wpływ na wyniki sprzedaży restauratorów w ciągu najbliższych miesięcy.

 

Spośród wszystkich klientów lokali gastronomicznych ponad połowa twierdzi, że nie paliła przed wprowadzeniem zakazu (52 proc.), niemal połowa nie narzekała na dym tytoniowy (46 proc.), a 38 proc. ten dym przeszkadzał. Z grupy palaczy 23 proc. badanych deklaruje, że będzie rzadziej odwiedzać lokale natomiast 14 proc. niepalących bywalców lokali twierdzi, że będzie częstszym gościem. – Zakaz jak dotąd niewiele zmienił w zachowaniach osób wychodzących do lokali. Musi upłynąć trochę czasu, aby niepaląca większość przekonała się, że zakaz jest respektowany. Wierzę również, że z nadejściem ciepłych dni palacze będą bardziej skłonni do znoszenia niedogodności ograniczeń – mówi Marcin Górski z Grupy Żywiec.

 

W Polsce funkcjonuje ponad 60 tys. lokali gastronomicznych. Od 15 listopada br. obowiązują je nowe przepisy, które nakładają całkowity zakaz palenia w lokalach mniejszych niż 100 mkw.
W restauracjach i barach o większej powierzchni właściciele muszą stworzyć palarnie albo wydzielić strefy dla osób palących. Przed wprowadzeniem zakazu ponad połowa restauratorów obawiała się spadku obrotów średnio o 15 proc.

 

Badanie na zlecenie Grupy Żywiec przeprowadzone zostało przez Ipsos z wykorzystaniem Omnibusa, na reprezentatywnej próbie ludności Polski, w dniach 2-7 grudnia 2010 r. Statystyczny błąd oszacowania na poziomie całej próby wynosi +/-3,2%. Odpowiedzi mają charakter deklaratywny.

 

Grupa Żywiec S.A. jest jednym z największych producentów piwa w Polsce oraz częścią Grupy Heineken. Rocznie sprzedaje pow. 12 mln hl piwa warzonego w pięciu browarach w Żywcu, Warce, Elblągu, Leżajsku i Cieszynie. Najważniejsze marki Spółki to Heineken, Żywiec, Warka, Tatra, Specjal, Strong i Leżajsk. Marką flagową jest Żywiec – jedno z największych piw eksportowych w Polsce, sprzedawane za granicą od ponad stu lat, obecnie w ponad 20 krajach świata. Ważną część portfolio Grupy Żywiec stanowią piwa regionalne: Królewskie (Polska centralna), Leżajsk (południowo-wschodnia) i Specjal (północna). Firma prowadzi również dystrybucję zagranicznych piw specjalnych (Desperados, Paulaner, Murphy’s) oraz polskich piw specjalnych (Kaper, Żywiec Porter). Grupa Żywiec S.A. jest największym pracodawcą w branży piwnej i zatrudnia ponad 5500 osób.


źródło: PR